#Data powstania: 30.12.2006 r.
#Ostatnia aktualizacja: 30.12.2006 r.
#Autor działu: Fragman
#Zawartość#
# Screen'y:
# Recenzja:
W okresie szczytu formy Adama Małysza, zaczął się wielki ,,boom” na bycie skoczkiem, choćby wirtualnym. Właśnie w tym czasie Jussi Koskela stworzył ,,Deluxe Ski Jump”. Dla Polski gra stała się obiektem kultu. Stała się ona bardzo popularna, wystąpiła w tekście jednego z hip – hop’owych utworów, Deluxe'a zna każdy! Grę jakby nie patrzeć bardzo prymitywną, aczkolwiek nieziemsko wciągającą i wymagającą. Bo skakanie wirtualnym skoczkiem to nie taka prosta sprawa. Tutaj nie tylko wystarczy mieć farta! Trzeba zwracać uwagę na kierunek wiatru, wybić się z progu w odpowiednim momencie, ustawić pozycję zawodnika tak, aby wiatr nie zanadto przeszkadzał w oddaniu dobrego skoku. Jest tego wiele, dlatego musimy troszkę nad tą grą popracować, zanim będziemy odnosić spektakularne zwycięstwa. Satysfakcja z dobrego skoku jest jednak ogromna. W przeciwieństwie do innych zimowych ,,skakanek" tutaj nie ma różnych statystyk, które polepszą się po jakimś czasie na tyle, że nawet gdy wybicie i lot będzie ohydny to i tak sztucznie dolecimy zdobywając pierwsze miejsce. Tutaj własną postać kształtujemy tylko własnymi umiejętnościami. Może spaść nam forma, albo wręcz przeciwni e - możemy przeżywać swoje ,,złote czasy" pobijając kolejne rekordy skoczni. To naprawdę wciąga - ta nieprzewidywalność i ryzyko... Bo przegrać możemy zawsze!!!
,,Deluxe Ski Jump” nie może poszczycić się wspaniałą grafiką, bo nie musi! Dla mnie widok 2-D (choć gra wydaje się być pseudo 3-D) jest niezwykle przejrzysty i estetyczny, co pozwala na precyzyjne oddanie skoku. Nie mamy zachwycać się pięknymi drzewami czy górami. My przecież mamy oddać skok! Grafika czyni tę grę bardzo przystępną. 233 Mhz i 32 MB RAM pozwolą na ultra - płynną zabawę.
Dźwięk również nie jest mocną stroną tej gry. Słyszymy odbicie nart od progu, nieco szumu w powietrzu i odgłosy ponownego spotkania nart z ziemią. Czasem, jeżeli nam się nie powiedzie usłyszymy również odgłos stukających się nart podczas koziołkowania naszego zawodnika... A może to odgłos łamanych kości??? Koskela skazuje nas na wyobraźnię - i dobrze...
Wspomniałem o upadkach. Fizyka w grze jest oryginalna, własna, lecz wydaje mi się, że niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Przykładowo, kiedy pozwolimy skoczkowi lądować telemarkiem z dużej wysokości, ten odbije się od śniegu na taką samą wysokość i dopiero w powietrzu zacznie piękne salto. Jest jednak z czego się pośmiać gdy widzimy jak odbija się niczym piłeczka w pinball'u.
Muzyki nie usłyszałem... Produkcja jest nisko budżetowa, dlatego zapomnijmy o oryginalnych nazwiskach naszych przeciwników. Są jednak podobne do tych prawdziwych i możemy je zmienić w edytorze. Zasmakowałem również wspaniałej rozrywki na kilka osób (oddają skoki po kolei). Naprawdę świetna zabawa :).
Pysk mi się cieszy na widok tej gry. Po prostu! Czy potrzeba coś więcej?
# Podsumowanie #
Plusy:
+ przejrzystość
+ system oddawania skoku
+ zmusza do wysiłku
+ skoczek i jego możliwości uzależnione tylko od gracza
+ niskie wymagania sprzętowe
+ wiele obiektów do oddania skoku
+ grywalność
+ oryginalność
Minusy:
- nie odnotowano!
OCENA: 9,5/10
Wpisz nazwę starej gry, której szukasz:
Jeżeli nie wyświetli się nic - nie posiadamy tej pozycji w naszej bazie.
# Jeżeli uważasz, że strona jest godna uwagi - zagłosuj na nas w TopList'ach, klikając na poniższe button'y. Pamiętaj! W każdym rankingu można oddać maksymalnie 1 głos dziennie!
#
#
#
#
#
# Osób on - line #
# Recenzje # 44
# Download # 29 stare gry,
3 programy
# Screen'y # 100
# Okładki # 39
# Działy # 105
# Kody i cheaty # do 18 gier